Po zakończeniu swojej przygody z konkursem Miss World 2021/2022, Karolina Bielawska nie zdecydowała się na dalsze pozostawanie w świecie show-biznesu. Chociaż międzynarodowe doświadczenie otworzyło przed nią wiele drzwi, postanowiła skupić się na działalności biznesowej. Obecnie, równolegle z prowadzeniem własnej fundacji, rozwija swoją karierę w branży motoryzacyjnej. Jak zaznacza, jej decyzja o odejściu z show-biznesu wynikała z potrzeby zbudowania stabilnej i bardziej niezależnej ścieżki zawodowej.
Nowa droga w motoryzacji
Karolina Bielawska przyznaje, że umiejętności i doświadczenia nabyte w show-biznesie są teraz wykorzystywane w jej pracy. Branża motoryzacyjna stała się dla niej miejscem, gdzie może połączyć swoje dotychczasowe doświadczenia z wykształceniem, rozwijając się w kierunku, który nie jest uzależniony od chwilowej popularności w mediach.
„Z show-biznesu przeszłam do prawdziwego biznesu i razem z moim partnerem prowadzimy firmę, która koncentruje się na motoryzacji. Nie byłam zawsze wielką fanką motoryzacji, ta pasja pojawiła się w pewnym momencie. Organizowanie różnego rodzaju wydarzeń, eventów czy kampanii reklamowych sprawia mi ogromną przyjemność” – mówi Karolina Bielawska w rozmowie z agencją Newseria.
Przesunięcie akcentów
Jak podkreśla, podjęła decyzję o przesunięciu akcentu z medialnej rozpoznawalności na niezależność w biznesie oraz budowanie długotrwałej pozycji zawodowej.
„Miałam okazję doświadczyć życia w show-biznesie na międzynarodowej scenie, w różnych mediach na całym świecie, ale wiedziałam, że to coś chwilowego, ulotnego, zależnego od wielu czynników, na które nie mam wpływu. Chciałam mieć coś swojego, co nikt mi nie odbierze i nie będę zależna od popularności, która jest bardzo efemeryczna” – dodaje.
Świadomy wybór
Karolina Bielawska zapewnia, że jej przejście do branży motoryzacyjnej to przemyślany wybór.
„Motoryzacja sama w sobie jest niezwykle ekscytująca, dużo się w niej dzieje i ważne było dla mnie, aby oprócz show-biznesowej otoczki, influencingu oraz mediów społecznościowych mieć coś, co pozostanie ze mną na dłużej. Niezależnie od tego, jak jestem obecnie postrzegana, ważna jest moja wiedza, doświadczenie i wykształcenie, ponieważ ukończyłam także studia biznesowe” – mówi.
Presja show-biznesu
Na podstawie swoich doświadczeń i obserwacji, Bielawska doszła do wniosku, że show-biznes nie jest przestrzenią, w której warto pozostać dłużej. Presja związana z nienagannym wyglądem, zachowaniem oraz koniecznością utrzymywania określonego wizerunku spowodowała, że po kilku latach poczuła potrzebę zmiany.
„Miałam już przesyt po pięciu latach bycia w świetle reflektorów, gdzie cały czas trzeba było dbać o swój wygląd, to, co się mówi oraz czy jest się wyspanym, uśmiechniętym i kochanym. To jest czasami bardzo przytłaczające dla osób, które żyją z show-biznesu i są nieustannie obecne w mediach” – podkreśla.
Propozycje współpracy
Karolina Bielawska nie ukrywa, że miała propozycje współpracy od producentów programów telewizyjnych, ale w momencie ich pojawienia się, nie mogła pogodzić wszystkich obowiązków.
„Propozycje z popularnych ogólnopolskich programów pojawiały się głównie w trakcie mojego panowania, więc nie mogłam wziąć udziału w tych projektach. Te programy wymagają, aby być na miejscu w Warszawie przez dwa–trzy miesiące na nagraniach, więc musiałam je odrzucić, ponieważ byłam ściśle związana z Agencją Miss Świata i miałam swoje zobowiązania w różnych krajach” – dodaje.
źródło: newseria.pl





