Piotr Zelt, znany aktor, jest świadomy, że w dzisiejszych czasach od artystów wymaga się nie tylko talentu oraz interesujących projektów, ale również aktywności w mediach społecznościowych. Artysta podkreśla, że woli wyraźnie oddzielać swoją karierę aktorską od działalności influencerskiej.
Granice między zawodami
Piotr Zelt nie umniejsza roli mediów społecznościowych ani sukcesów tych, którzy potrafią z nich korzystać. Należy jednak do grupy artystów, którzy oddzielają swoje aktorstwo od świata influencerów, koncentrując się na rozwijaniu kariery oraz pozyskiwaniu nowych ról.
– W mediach społecznościowych działam umiarkowanie, nie uważam się za influencera, nie mam ogromnej liczby obserwujących i nie poświęcam na to dużo czasu. W moim otoczeniu jest wiele osób, które angażują się w to intensywnie, co przynosi im liczne współprace komercyjne. Ja tym się nie zajmuję – mówi Piotr Zelt.
Wymagania internetowej aktywności
Aktualnie Zelt zauważa, że prowadzenie aktywności w sieci na poziomie, który pozwala na dodatkowe dochody, wymaga znacznego zaangażowania i często staje się odrębnym zawodem.
– Staram się skupić na swoim zawodzie. Czasami te dwa światy się przenikają, ale nie chciałbym się rozdrabniać. Jeśli ktoś pragnie być influencerem, to niech nim będzie, a kto chce być aktorem, niech koncentruje się na aktorstwie – dodaje.
Brak pracy to nie problem
Pomimo rezygnacji z intensywnej obecności w sieci, Piotr Zelt zaznacza, że nie ma problemów z zawodowymi propozycjami. Wyraża zadowolenie z aktualnych projektów.
– Mimo drobnych spraw, o których nie mogę mówić, wkrótce zagram w serialu, którego tytułu na razie nie ujawnię. W sierpniu będę również uczestniczył w nowym odcinku powstającego serialu. W teatrze także mam sporo pracy, zapraszam we wrześniu do Teatru Capitol na premierę sztuki „Lewe interesy” w reżyserii Jurka Bończaka. Kolejne projekty są w planach, więc na szczęście, odpukać, nie narzekam na brak zajęć – podsumowuje aktor.
źródło: newseria.pl





