W ciągu ostatnich 25 lat leczenie szpiczaka plazmocytowego uległo znacznym zmianom, co pozwala niektórym pacjentom na długotrwałe życie bez postępu choroby. Naukowcy zaczynają również mówić o możliwości funkcjonalnego wyleczenia. Wzrost znaczenia aktywności fizycznej u chorych podkreślali eksperci podczas VI Rajdu Po Zdrowie, który miał miejsce w Poznaniu.
Postępy w leczeniu szpiczaka
– Kiedy zaczynałem swoją pracę w hematologii około 25 lat temu, szpiczak był uważany za chorobę nieuleczalną, a czas przeżycia wynosił zaledwie kilka lat. Dzięki staraniom naukowców, firm farmaceutycznych oraz pacjentów z całego świata, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Polsce, nasze leczenie szpiczaka poprawiło się w tak znaczący sposób, że obecnie myślimy o tej chorobie w kategoriach wyleczalności. W jednym z badań ogłosiliśmy nawet pierwsze przypadki wyleczenia i zdefiniowaliśmy, co to oznacza – mówi prof. dr hab. n. med. Andrzej Jakubowiak, dyrektor programu leczenia szpiczaka na Uniwersytecie w Chicago.
Badania nad terapią i wyniki
Dowody na zmiany w możliwościach leczenia szpiczaka można zaobserwować w badaniach dotyczących bezpiecznego zakończenia terapii u niektórych pacjentów. W badaniu MRD2STOP, współautorstwa prof. Andrzeja Jakubowiaka i dr hab. Tadeusza Kubickiego, 47 pacjentów zakończyło leczenie podtrzymujące po potwierdzeniu niewykrywalnej choroby resztkowej. Po trzech latach bez progresji 92% pacjentów, u których nie stwierdzono komórek nowotworowych w badaniach o wysokiej czułości, pozostawało w dobrej kondycji. W całej grupie zaobserwowano postęp choroby jedynie u pięciu osób.
Statystyki szpiczaka w Polsce
W Polsce każdego roku diagnozuje się około 2,1 tys. nowych przypadków szpiczaka plazmocytowego. Analiza NFZ opublikowana w 2026 roku wykazuje wzrost liczby pacjentów korzystających z programu lekowego B.54. W pierwszej połowie 2023 roku było ich 1624, a dwa lata później liczba ta wzrosła do 3459, co oznacza ponad dwukrotny wzrost.
Znaczenie kondycji fizycznej
– Pacjenci, którzy wcześniej dbali o siebie i pozostają w dobrym stanie ogólnym, mimo ciężkiej choroby nowotworowej, mają większe szanse na pozytywne wyniki leczenia. To właśnie u tych chorych możemy wykorzystać pełne możliwości terapeutyczne nowoczesnej medycyny – podkreśla dr hab. n. med. Tadeusz Kubicki z Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku UM w Poznaniu.
Wyniki badań ATLAS
Postępy w leczeniu potwierdzają również wyniki badania ATLAS, którego współautorami są prof. Andrzej Jakubowiak i dr hab. Tadeusz Kubicki. Badanie objęło 180 pacjentów z nowo zdiagnozowanym szpiczakiem po autologicznym przeszczepie komórek krwiotwórczych. Czteroletnie przeżycie bez progresji wynosiło 67,5% przy terapii trójlekowej w porównaniu do 38% w grupie leczonej lenalidomidem. Mediana czasu bez progresji wyniosła odpowiednio 72,8 i 37,3 miesiąca.
Aktywność fizyczna a wyniki leczenia
Ogólny stan zdrowia pacjentów ma kluczowe znaczenie nie tylko dla zastosowania dostępnych terapii, ale także dla utrzymania aktywności fizycznej, również w trakcie choroby.
– Choć aktywność fizyczna nie zapewni nam ochrony przed wszystkimi chorobami, w tym nowotworami jak szpiczak, to może znacząco wpłynąć na poprawę wyników leczenia – ocenia dr hab. n. med. Tadeusz Kubicki.
Metaanaliza aktywności fizycznej
W metaanalizie opublikowanej w 2026 roku, dotyczącej aktywności fizycznej pacjentów ze szpiczakiem, uwzględniono 20 badań z udziałem 1032 pacjentów. Autorzy zauważają, że programy ćwiczeń są wykonalne dla chorych, mimo że nie wykazano ich istotnego wpływu na wydolność, siłę mięśni, zmęczenie, jakość życia i ból. Z kolei przegląd badań dotyczących ćwiczeń u pacjentów z uszkodzeniami kostnymi, opublikowany w lipcu 2026 roku, podkreśla konieczność dostosowania rodzaju i intensywności aktywności do stanu zdrowia pacjenta ze względu na ryzyko złamań.
Rajd Po Zdrowie
Aktywność fizyczna stanowi jeden z kluczowych elementów Rajdu Po Zdrowie, organizowanego przez Fundację Carita. Tegoroczna, szósta edycja odbyła się 5 września nad Jeziorem Maltańskim w Poznaniu. Uczestnicy mogli wybierać spośród tras o długości 6 i 20 km. W Strefie Zdrowia można było bezpłatnie wykonać morfologię krwi oraz skonsultować wyniki z hematologiem.
– Uczestniczę w Rajdzie Po Zdrowie już szósty raz. Od samego początku współpracuję z Fundacją Carita i pacjentami. Na początku byli to tylko chorzy na szpiczaka. Z biegiem lat ta inicjatywa znacznie się rozrosła i cieszy mnie, że coraz więcej ludzi angażuje się w nią oraz korzysta z tego, co można zobaczyć i dowiedzieć się na rajdzie – mówi dr hab. Tadeusz Kubicki. To bardzo ważna inicjatywa dla społeczności pacjentów ze szpiczakiem, a obecnie także z innymi nowotworami hematologicznymi. Możemy być razem i dostrzec inną stronę osób, które na co dzień spotykamy na szpitalnych korytarzach.
Fundacja Carita, organizująca Rajd Po Zdrowie, działa od ponad 15 lat, oferując wsparcie dla ponad 2,5 tys. osób z chorobami hematoonkologicznymi. W poprzedniej edycji rajdu wzięło udział 718 osób, które pokonały łącznie 11 694 km.
– Cieszę się, że Fundacja Carita organizuje tego rodzaju wydarzenia i że możemy gościć Rajd Po Zdrowie w Poznaniu. Nie ma nic ważniejszego niż zdrowie. Ten rajd zaczyna się od narodzin i trwa przez całe życie. Czasami na tej drodze pojawiają się przeszkody, ale dzięki takim fundacjom można je pokonywać – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.
źródło: newseria.pl





