Rozpoczęcie pracy lub nauki często okazuje się bardziej skomplikowane niż samo wykonanie zadania. Z badań zleconych przez markę Orbit wynika, że zaledwie 19% młodych dorosłych podejmuje swoje obowiązki bez zbędnej zwłoki. Zamiast od razu zabrać się do pracy, wielu z nich woli przeglądać telefon, przygotowywać posiłki lub po prostu odpoczywać. Jak zaznacza psycholożka Magdalena Chorzewska, odkładanie zadań nie zawsze jest efektem braku motywacji. Często przyczyną jest uczucie przytłoczenia, a skutecznym sposobem na jego pokonanie może być rozpoczęcie od niewielkiego, konkretnego kroku.
Trudności w rozpoczęciu zadań
– Rozpoczęcie zadania bywa skomplikowane, gdy brakuje nam energii lub gdy zadanie wydaje się zbyt duże i skomplikowane, przez co nie wiemy, od czego zacząć. W takich momentach łatwo sięgnąć po telefon, przygotować coś do jedzenia lub jeszcze chwilę odpocząć. Czasem samo planowanie daje poczucie kontroli: analizujemy, przygotowujemy się, tworzymy kolejne listy. Możemy jednak poświęcić na to dużo czasu i nadal nie przejść do działania. Warto przyjrzeć się temu, co nas powstrzymuje – zmęczenie, niejasny cel czy przekonanie, że musimy od razu wykonać całe zadanie – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Magdalena Chorzewska, psycholożka.
Czas potrzebny na rozpoczęcie pracy
Z badań przeprowadzonych przez Opinia24 dla marki Orbit wynika, że młodzi dorośli zazwyczaj potrzebują od 6 do 15 minut, aby zabrać się do pracy lub nauki. Z kolei 17% odkłada to na ponad pół godziny. Wśród osób, które odkładają swoje obowiązki, co trzecia w tym czasie przygotowuje jedzenie lub napój, a 30% relaksuje się lub leży.
Skala prokrastynacji wśród studentów
Skalę problemu ilustrują również badania amerykańskich studentów. Analiza opublikowana w październiku 2026 roku w czasopiśmie „PLOS One”, obejmująca blisko 66 tysięcy studentów z 97 uczelni, wykazała, że 72,3% z nich miało trudności z odkładaniem obowiązków. Ponad 45% przyznało, że miało to negatywny wpływ na ich wyniki w nauce. Podobny odsetek wskazał, że prokrastynacja była źródłem znacznego stresu lub dyskomfortu psychicznego.
Jak zacząć działać?
– Pomocny jest przede wszystkim mały, konkretny pierwszy krok. Zamiast myśleć „muszę napisać cały tekst”, można zacząć od otwarcia dokumentu i zapisania pierwszej myśli. Taki początek zmniejsza poczucie przytłoczenia. Warto także wprowadzić prosty rytuał: przygotować potrzebne materiały, wyciszyć telefon i ustalić, czym zajmiemy się w pierwszej kolejności. Nie musimy czekać na idealny moment ani pełną motywację. Bardzo często motywacja pojawia się dopiero wtedy, gdy już działamy – zaznacza Magdalena Chorzewska.
Wpływ telefonu na koncentrację
Jednym ze sposobów na ograniczenie rozpraszania uwagi jest wyciszenie telefonu. Badania przeprowadzone przez naukowców z Florida State University, opublikowane w „Journal of Experimental Psychology: Human Perception and Performance”, dowiodły, że nawet samo powiadomienie o wiadomości czy połączeniu może utrudniać koncentrację. Uczestnicy eksperymentu gorzej radzili sobie z zadaniami wymagającymi skupienia, mimo że nie korzystali z telefonów w tym czasie.
Ograniczenie rozproszeń
– Telefon jest zawsze pod ręką i oferuje łatwy dostęp do czegoś, co w danym momencie wydaje się ciekawsze lub mniej wymagające niż nasze zadanie. Gdy pojawia się znużenie lub trudność, sięgnięcie po telefon staje się automatyczną reakcją. Z badania zleconego przez Orbit 44% osób, które odkładają działanie, w tym czasie sprawdza media społecznościowe, wiadomości lub inne treści. Dlatego warto ułatwić sobie odłożenie telefonu: wyłączyć zbędne powiadomienia, włączyć tryb skupienia i schować urządzenie poza zasięgiem wzroku, a jeśli to możliwe – zostawić je w innym pomieszczeniu. Pomocne jest też ustalenie, kiedy do niego zajrzymy, na przykład po zakończeniu konkretnego fragmentu pracy – doradza psycholożka.
Warunki pracy i nauki
Na naszą zdolność do koncentracji wpływają również warunki, w jakich pracujemy lub się uczymy. Z badania Opinia24 wynika, że 47% młodych dorosłych najczęściej wykonuje zadania wymagające skupienia w domu. Choć większość badanych pozytywnie ocenia swoje warunki, wielu z nich chciałoby mieć więcej prywatności, wygodniejsze miejsce do siedzenia oraz mniej hałasu.
Tworzenie sprzyjającej przestrzeni
– Przestrzeń może wspierać skupienie i rozpoczęcie pracy, ale nie musi być idealna. Ważniejsze jest, czy odpowiada naszym potrzebom: czy mamy wygodne miejsce do siedzenia, potrzebne materiały pod ręką i możliwość ograniczenia rozpraszaczy. Jedna osoba potrzebuje ciszy i pustego biurka, innej pomaga muzyka lub zmiana miejsca – mówi Magdalena Chorzewska.
Zmiana otoczenia jako sposób na motywację
Prawie połowa badanych zawsze, prawie zawsze lub często pracuje lub uczy się w tym samym miejscu, w którym odpoczywa. Tylko 13% z nich ma osobną przestrzeń przeznaczoną do nauki lub pracy. Kiedy mają trudności z rozpoczęciem obowiązków, 69% przynajmniej czasami stara się zmienić coś w otoczeniu, na przykład porządkuje najbliższą przestrzeń, włącza muzykę lub ogranicza hałas.
Warto stworzyć sygnał do pracy
– Zwłaszcza gdy pracujemy i odpoczywamy w tym samym pomieszczeniu, warto wprowadzić prosty sygnał rozpoczęcia pracy, na przykład uporządkować najbliższy fragment blatu i rozłożyć materiały. Przygotowanie otoczenia powinno jednak trwać chwilę i prowadzić do zadania. Jeśli przez godzinę urządzamy biurko, zamiast zacząć, wpadamy w pułapkę produktywnej prokrastynacji: robimy coś pożytecznego, ale nadal odwlekamy to, co mieliśmy zrobić – podkreśla psycholożka.
Badanie towarzyszy loterii Orbit Work & Study, w której można wygrać m.in. vouchery na metamorfozę przestrzeni do pracy lub nauki. Zgłoszenia, do których potrzebny jest dowód zakupu przynajmniej jednego produktu z marek Orbit, Refreshers, Airwaves i Hubba Bubba, są możliwe do 18 października.
źródło: newseria.pl





