Deklaracje dyrektora a festiwalowa praktyka
Jarosław Antoniuk, dyrektor Teatru Lalki i Aktora w Łomży, w oficjalnym oświadczeniu zapewniał, że zaproszony na festiwal WALIZKA zespół z Izraela jest prywatny, niezależny i politycznie neutralny, a flaga na fasadzie teatru to wyłącznie gest organizacyjny. Tymczasem w materiałach promocyjnych widnieje jasny zapis: „Udział teatru dofinansowano ze środków Ambasady Izraela w Polsce”. Gdzie tu miejsce na apolityczność?
Stanowisko teatru
W odpowiedzi na wystąpienie dziennikarskie Jarosław Antoniuk, dyrektor Teatru Lalki i Aktora w Łomży, przekonywał, że obecność izraelskiej flagi na budynku teatru podczas festiwalu WALIZKA ma charakter wyłącznie organizacyjny. Zapewniał, że zaproszeni twórcy reprezentują teatr prywatny, niezależny, a ich udział nie jest gestem politycznym ani wyrazem poparcia dla działań państwa Izrael.
– „To twórcy, którzy poprzez swoją sztukę podejmują trudne tematy, stawiają pytania i niejednokrotnie kontestują aktualną sytuację społeczną i polityczną” – wypowiadał się w swoim oświadczeniu.
Tymczasem w oficjalnych materiałach festiwalowych, zamieszczonych na stronie teatru, czytamy co innego. W stopce informacyjnej widnieje bowiem wyraźny zapis: „Udział teatru dofinansowano ze środków Ambasady Izraela w Polsce”.
Nie ma więc mowy o prywatnym, niepaństwowym przedsięwzięciu. Skoro ambasada państwa Izrael finansuje udział zespołu, to nie sposób mówić o neutralności politycznej – tym bardziej, gdy w tym samym czasie na fasadzie łomżyńskiego teatru powiewa flaga tego właśnie państwa.
Kontekst międzynarodowy
Warto przypomnieć, że działania Izraela od miesięcy są przedmiotem krytyki międzynarodowych trybunałów. Niezależna Międzynarodowa Komisja Śledcza ONZ ds. Okupowanych Terytoriów Palestyńskich w raportach z 2025 roku oskarżyła Izrael o popełnianie zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. Komisja stwierdziła, że izraelskie ataki na szkoły, placówki kulturalne i religijne w Strefie Gazy wyczerpują znamiona zbrodni wojennych oraz skutkują „eksterminacją” Palestyńczyków, a zatem mogą być oceniane jako zbrodnie przeciwko ludzkości. W odrębnym raporcie komisja orzekła, że działania Izraela w Strefie Gazy wyczerpują znamiona zbrodni ludobójstwa. Ponadto raport Sekretarza Generalnego ONZ wskazuje, że przymusowe przesiedlenia Palestyńczyków z okupowanego Zachodniego Brzegu mogą stanowić zbrodnie wojenne, a w pewnych okolicznościach zbrodnie przeciwko ludzkości.
Symbolika, która budzi niepokój
W tym kontekście publiczne eksponowanie izraelskich symboli, tym bardziej finansowanych z państwowych środków tego kraju, budzi co najmniej głęboki niepokój. Każdy mieszkaniec naszego miasta, dla którego prawda i sprawiedliwość mają znaczenie, ma prawo czuć się zaniepokojony, widząc na budynku publicznej instytucji kultury symbol państwa oskarżanego przez ONZ o zbrodnie ludobójstwa.
Pytania bez odpowiedzi
Pytanie do dyrekcji teatru pozostaje otwarte: czy wywieszenie obok flagi Izraela symbolu Palestyny również byłoby traktowane jako „gest organizacyjny”? Czy też może w tym przypadku nagle okazałoby się, że symbole jednak mają znaczenie polityczne?
Kultura a odpowiedzialność
Wierzymy, że kultura nie powinna dzielić, lecz łączyć – jak napisał sam dyrektor. Ale kultura finansowana przez państwo, które według komisji ONZ dopuszcza się zbrodni ludobójstwa, przestaje być neutralna. Staje się świadomym wyborem. A za taki wybór należy się odpowiedzialność.







