Aktor spędza na planie serialu „Uroczyska” nawet do 12 godzin dziennie i nie ukrywa, że produkcja codziennego programu wymaga ogromnego wysiłku oraz dyscypliny. W tej kryminalno-obyczajowej serii odgrywa rolę komisarza Filipa Ziomeckiego, a jego zawodowe zadania są pełne wyzwań. Jego życie osobiste również nie jest proste. Antoni Królikowski cieszy się jednak, że miał możliwość stworzenia tak wyrazistej postaci.
Nowe wyzwania w serialu
– Praca nad serialem „Uroczysko” sprawia mi ogromną radość, mam najlepszą ekipę na świecie, świetnych współpracowników w komendzie oraz złoczyńców, którzy stawiają poprzeczkę coraz wyżej. W nadchodzącym sezonie głównym wątkiem będzie ściganie pisarza, Błażeja Przygody, granego przez Janka Wieczorkowskiego, który jest odpowiedzialny za śmierć mojej niedoszłej żony z poprzedniego sezonu. Razem z prokurator, z którą Filip nawiązuje coraz bardziej skomplikowaną relację, tropimy go. Ale to nie wszystko, w serialu pojawia się więcej wątków romantycznych, ale nie mogę za dużo zdradzać – mówi Antoni Królikowski.
Niespodziewane zwroty akcji
Aktor podkreśla, że scenarzyści dostarczyli zaskakującą fabułę, która z pewnością zaskoczy widzów. Twórcy wprowadzili bowiem nietypowe zagadki kryminalne, w których pojawiają się zaskakujący sprawcy oraz oryginalne narzędzia zbrodni.
– Na przykład w jednym z odcinków mordercą jest skrzat, różniący się od krasnala. W innym odcinku narzędziem zbrodni jest makowiec przygotowany przez koło gospodyń wiejskich. Mamy tu wiele ciekawych i nietypowych rozwiązań, ale nasza profesjonalna ekipa policjantów zawsze dociera do prawdy w sposób, który interesuje widza. Staramy się, aby „Uroczysko” było jak najlepsze, cieszymy się z tej produkcji i czujemy, że rozwija się w dobrym kierunku – dodaje.
Potencjał serialu
Antoni Królikowski zaznacza, że już na początku pracy nad serialem dostrzegł w nim ogromny potencjał.
– Wiedziałem, że scenariusz jest znakomity i że moja postać jest tak napisana, że wiem, jak ją zagrać, co sprawi, że z tego powstanie hit. Miałem to w głowie, jednak to nie jest tylko moja zasługa. Wszyscy pracują od rana do wieczora, abyśmy codziennie tworzyli serial na jak najwyższym poziomie. Praca na planie jest wymagająca. Dzień zdjęciowy trwa 12 godzin, a czasem musimy zmieścić w nim wiele scen z dużą ilością osób. To logistycznie bardzo trudne, ale jakoś nam się to udaje – mówi.
Trudne warunki pracy
Warunki na planie zdjęciowym nie sprzyjały, zwłaszcza w upalne dni, co zmuszało ekipę do wprowadzania zmian w harmonogramie.
– W czasie upałów rezygnowaliśmy ze zdjęć plenerowych i przenosiliśmy się do wnętrza komendy, gdzie mamy stworzone dekoracje i klimatyzację. Trzeba było improwizować, ponieważ po kilku dniach zdjęć w plenerze okazało się, że w 40 stopniach trudno grać, zwłaszcza że niektóre sceny kręcone były nad jeziorem. Czasami bywało naprawdę trudno, ale ta praca daje nam wiele satysfakcji – mówi.
Współpraca z utalentowanymi aktorami
Aktor nie szczędzi pochwał swoim kolegom z branży, cieszy się, że może grać obok Roberta Gonery. Zauważa również, że serial dał szansę wielu utalentowanym osobom.
– Na planie pojawiają się świetni aktorzy, czasami ktoś przychodzi, a ty zastanawiasz się, kim jest, a potem nagle zaczyna grać i masz „wow”. Odkryliśmy już kilka prawdziwych diamentów aktorskich, widzę, jak rozwijają swoje kariery, bo gramy ten serial od trzech lat, więc przewinęły się setki aktorów i epizodystów. Mamy świetną obsadę i cieszymy się z tego serialu. Oglądalność „Uroczyska” jest bardzo dobra, więc chcemy kontynuować tę produkcję dla naszych widzów – dodaje.
Premiera szóstego sezonu serialu „Uroczysko” zaplanowana jest na 31 sierpnia o godzinie 20:00 w TV4.
źródło: newseria.pl





