Jeszcze niedawno, aby wydać debiutancką powieść, autorzy musieli przesyłać rękopisy do wielu wydawnictw i czekać na ich odpowiedź. Obecnie, dzięki self-publishingowi oraz platformom oferującym wsparcie dla pisarzy, sytuacja ta uległa znaczącej zmianie. Przykładem jest Mélissa Da Costa, której książki sprzedały się w 4,5 mln egzemplarzach wyłącznie we Francji. Jej przygoda z literaturą zaczęła się od publikacji online.
Nowe możliwości dla pisarzy
Mélissa Da Costa przyznaje: „Bardzo obawiałam się podjąć tradycyjną francuską drogę do wydania książki, która polega na wysyłce rękopisów do wielu wydawnictw w nadziei, że ktoś znajdzie czas, by je przeczytać. Żyjemy w erze internetu, który umożliwia nowym autorom zaistnienie na platformach self-publishingu. Postanowiłam spróbować tej drogi, ponieważ pozwalała mi zdobyć szczere opinie od czytelników, którzy nie są moimi bliskimi. Wiedziałam, że niektóre wydawnictwa monitorują nowe talenty na tych platformach”.
Bez marketingu, ale z sukcesem
Jak podkreśla, publikacji jej debiutanckiego dzieła nie towarzyszyła żadna kampania promocyjna. Rękopis, który umieściła na platformie monbestseller.com, zwrócił uwagę małego wydawnictwa Carnets Nord, które w 2019 roku wydało książkę „Cały ten błękit”. Tytuł ten sprzedał się w 1,5 mln egzemplarzy w samej Francji i doczekał się ekranizacji.
Mélissa Da Costa zaznacza: „Prawdziwe literackie sukcesy nie zależą od kampanii marketingowych ani od najlepszych recenzji. Istnieje coś znacznie silniejszego – marketing szeptany. Tak było w przypadku „Całego tego błękitu”, który wywołał tak silne emocje, że ludzie naturalnie chcieli się nim dzielić z innymi. To sprawiło, że książka zyskała na popularności”.
Osiągnięcia i inspiracje
W 2023 i 2024 roku Mélissa Da Costa została uznana za najlepiej sprzedającą się autorkę według francuskiego „Le Figaro”. Określa się ją jako „głos pokolenia”, a jej styl charakteryzuje się spokojną narracją oraz skupieniem na emocjach bohaterów. W swoich powieściach psychologiczno-obyczajowych opisuje historie ludzi, którzy zmagają się z trudnościami życiowymi i próbują odbudować swoje życie.
„Cały ten błękit” trafił do Polski w 2025 roku i natychmiast stał się bestsellerem. Opowiada o 26-letnim Émile’u, który po diagnozie nieuleczalnej choroby postanawia zrezygnować z leczenia i wyrusza w podróż kamperem. Na jego ogłoszenie o poszukiwaniu towarzyszki podróży odpowiada introwertyczna Joanne. Ich wspólna podróż przez francuskie krajobrazy staje się nie tylko fizyczną wędrówką, ale także duchową podróżą w poszukiwaniu sensu życia.
Pisarskie wyzwania i porady
W drugiej powieści „Co przyniesie jutro” autorka eksploruje temat żalu, samotności, nadziei oraz możliwości odnalezienia się w obliczu straty dzięki naturze. Mélissa Da Costa nie chce jednak być postrzegana jako autorka książek poprawiających nastrój. „Podjęłam ogromne ryzyko, publikując mroczne powieści, które zszokowały wielu czytelników. Czasami spotykałam się z negatywnymi reakcjami. Niektóre z moich książek sprzedawały się znacznie gorzej niż inne” – mówi.
„Literatura nie powinna być produktem marketingowym, ale przede wszystkim musimy pozostać artystami. Ważne przesłania powinny być przekazywane, niezależnie od tego, czy książka się sprzedaje” – dodaje pisarka.
Mélissa Da Costa ma na koncie osiem powieści, które zostały przetłumaczone na 30 języków i osiągnęły sprzedaż 4,5 mln egzemplarzy w jej rodzinnym kraju.
„Radziłabym początkującym autorom, by nie wyznaczali sobie zbyt wygórowanych celów, nie wywierali na siebie presji i nie dążyli do perfekcyjnego planu przed rozpoczęciem pisania. Spotykam ludzi, którzy pragną pisać, ale nie mają jeszcze w głowie ukształtowanej fabuły. Jeśli napiszecie 10 stron powieści, to nie jest nic złego – ważne, że czerpaliście z tego przyjemność i możecie zacząć coś nowego. Nie należy bać się rozpoczynania, kasowania i ponownego podejmowania prób. Przyjemność z pisania powinna być najważniejsza” – podsumowuje autorka.
Wzrost self-publishingu
Obecnie, jak przyznaje Mélissa Da Costa, debiutanckie wydanie książki nie jest proste. Wydawnictwa mają ograniczone budżety, co skutkuje rzadziej podejmowanymi decyzjami o publikacji debiutantów. Dlatego pisarka zaleca samodzielne wydawanie książek.
Według danych Empiku z kwietnia 2026 roku, z platformy Empik Selfpublishing korzysta 12 tys. autorów, którzy opublikowali blisko 16 tys. tytułów, w tym 14 tys. e-booków i audiobooków oraz 1,7 tys. książek papierowych.
Z raportu Grand View Research wynika, iż rynek self-publishingu w USA był wart 3,6 mld dolarów w 2023 roku, a do 2033 roku ma wzrosnąć do 5,7 mld dolarów, co oznacza średni roczny wzrost na poziomie 5,7%. Z analizy amerykańskiej agencji Bowker, opublikowanej przez „Publishers Weekly”, wynika, że w 2025 roku w USA wydano ponad 4 mln książek z numerami ISBN, co stanowi wzrost o 32,5% w porównaniu z 2024 rokiem. W modelu self-publishingu ukazało się około 3,5 mln książek, co oznacza wzrost o blisko 39% w porównaniu do roku poprzedniego. Natomiast liczba tytułów wydanych przez tradycyjne wydawnictwa wyniosła 642 tys. (+6,6%).
źródło: newseria.pl





